RuchOfiarKsiezy.Org
Blog Zirhana 
Zaloguj | Utwórz Nowe Konto | Zmień Hasło  

 

Cóż tam Panie w Polityce?
Autor: ZIRHAN   •   Sunday, 14-June-2009
Niby jest niedziela.
Koniec 4-ro dniowego weekendu i powinno być spokojnie. Ale nie w Polsce! Dziś rano, znienacka zostaliśmy poinformowani o wejściu w życie, od poniedziałku nowego Prawa.
Dotyczy ono rodzenia dzieci, a więc nas wszystkich którzy wspólnie dajemy początek nowemu istnieniu.

Prawo poniekąd logiczne: O ojcostwie decydują geny.
Wątpliwość: A co z dawcą plemnika? Będzie płacił alimenty?
Tylko rodząca jest matką: A prawa do dziecka matki genetycznej?

Możliwe komplikacje: Facet daje plemnika i on zapładnia jajeczko, następnie jest ono umieszczane w jego fałdach brzusznych. To wywołuje powstanie ciąży. Rodzi się dziecko.
Jak wg. tego prawa powinno się traktować matkoojcodzieciozroba?
Czy będzie on jednocześnie matką i ojcem?

Tak to jest gdy zamiast naukowców zaczynają się wypowiadać debile bazujące na osiągnięciach nauki sprzed 2000 lat.

Tekst jest bardzo krótki bo pisany w chwili wzburzenia. Nawet nie miałem czasu zagłębić się w literaturę. Piszę więc tylko o tym co myślę.

A co wy na ten temat sądzicie?

Macie możliwość wypowiedzi w komentarzach.
Zapraszam.
Religia - czy warto wierzyć?
Autor: ZIRHAN   •   Saturday, 13-June-2009
Matematyka od zawsze była moim ulubionym przedmiotem. Do dziś pamiętam ciekawe zadanie:
„Opisz za pomocą równań różniczkowych proces usychania liści na drzewie w okresie od 01 do 10 listopada”.
Prawda, że ciekawe?
Nieodłączną częścią matematyki jest logika. Coś może być logiczne albo zupełnie pozbawione logiki. I tutaj ludzie mówiący o sobie „Wierzący” wymyślili ciekawy sposób obejścia pojęcia logiki. Wszystko czego nie rozumieją, czego nie pojmują, wrzucili w opasłe tomisko i nazwali to swą Religią.

Jednym słowem, wszystko co przekracza ich zakres pojmowania jest ich wiarą. Tego zaś w co się wierzy, nie udowadnia się, bo się po prostu nie da. W sumie gdyby tylko na tym etapie zakończyli, nie stałoby się nic złego. Jednak oni od wieków starają się narzucić swój pogląd innym ludziom. Każdy kto jest zdolny do samodzielnego myślenia i nie traktuje wiary jako ostatecznej wyroczni, jest heretykiem. W wiekach średnich palono te osoby wraz z ich dorobkiem intelektualnym na stosach. Dziś również czynią to samo, tylko stosy są inne.

Wierzący, a szczególnie Polacy-Katolicy są bardzo wygodni.
Wszystkie święte księgi lizną tylko z grubsza, powierzchownie i uważają siebie za autorytety, bez mała ekspertów ds. wiary. Wiedzą co obraża ich uczucia, a co nie. Traktując księgi w ten sposób, całość wiary układa się im jakąś logiczną całość i to jest wszystko na co ich stać. Rzadko który z nich zechce wniknąć głębiej w ten problem.
Mnie, mimo że jestem niewierzący, pchnęła w tym kierunku chęć poznania ich świata, chęć zrozumienia ich podejścia do życia i „życia” po śmierci.

Tak więc któregoś dnia usiadłem sobie wygodnie i zacząłem uważnie czytać.
Już po kilku pierwszych stronach zacząłem wątpić w jakąkolwiek logikę czytanych dzieł. W nich aż roi się od sprzeczności i wzajemnie wykluczających się faktów.
Weźmy pierwszy z brzegu, może nawet jeden z najważniejszych dla chrześcijan. Jest jeden Bóg na świecie – to oczywiście mowa o zapożyczonym z Żydowskich wierzeń Bogu Jahwe. Izraelickie źródła mówią wyraźnie. Jest jeden Bóg! Nie ma tam mowy o jakiejkolwiek świętej Rodzinie, świętej Trójcy. Bóg nie ma też żadnego syna, bo niby do czego miałby być mu potrzebny, skoro sam może wszystko? Chrześcijanie zaś twierdzą, że ów Jahwe zesłał na Ziemię swego syna (którego nie miał) a ludzie nadali mu imię Jezus.

Miał mieć również ów Bóg jakiegoś bliżej nieokreślonego nawet z imienia pomocnika tzw. Ducha Świętego, który niczym się nie wsławił poza zapłodnieniem Ziemianki Maryi.
Dlaczego jednak Bóg mogąc zrobić to samą siłą swej woli miałby posyłać owego Ducha z celem prokreacji na Ziemię? Mało tego, Ziemianka wcale nie musiała rodzić mu syna, mógł przecież go stworzyć na swe podobieństwo tak jak stworzył Adama. Jeżeli jego zdaniem byłoby to zbyt mało, jednym cudownym kliknięciem mógł stworzyć Jezusa wraz z całą jego rodziną... Jednak nie postąpił tak, dlaczego? I teraz następuje newralgiczny moment moich rozważań. Gdybym dalej zamierzał pisać na ten temat, każde następne zdanie zaczynało by się od słowa „Dlaczego”!

Reasumując, zamiast otrzymać odpowiedź, otrzymałem w niezamierzonym prezencie tysiące nowych pytań. Odpowiedzi proponowane przez chrześcijan są bezsensowne i nielogiczne. Wszystkie są udzielane w oparciu o owo przytoczone wcześniej przeze mnie tomisko z nazwą Religia. Jeżeli wierzysz to się nie pytaj, a jeżeli się pytasz to nie wierzysz.
To ja dziękuję serdecznie za taką wiarę. Nie jest nawet w minimalnym stopniu logiczna. A czymś co nie jest logiczne, nie ma sensu zajmować się. Szkoda czasu!

Biblia, Testamenty i Ewangelie są ostatnimi książkami,
które mógłbym komukolwiek polecić do przeczytania. Co prawda odrzucając elementy wiarotwórcze, czyli bajkę o Bogu i jego rodzinie, istnienie miliardów aniołków (po co aniołki w niebie? ) oraz dodając inne źródła pisane Egipskie, Rzymskie i Helleńskie, otrzymujemy dość ciekawe źródło poznawcze ówczesnego świata i niegdysiejszej myśli ludzkiej.
Jednak nic więcej ponad to nie otrzymacie!
Poprzednie | Następne
<Czerwiec>  <2009>
NPWSCPS
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930    

Archiwum

Czerwiec,2009 [2]
Marzec,2009 [2]
Luty,2009 [1]



Szukaj

Operated by

RuchOfiarKsiezy.Org

Dozwolone

rozpowszechnianie materiału

z zaznaczeniem skąd pochodzi.

Uwaga!

opinie przedstawiane

w tekstach blogów

 mogą, ale nie muszą

 być, opiniami

Ruchu Ofiar Księży

a jedynie,  opiniami ich autorów.