| RuchOfiarKsiezy.Org Blog Zirhana |
![]() | ||||
| Zaloguj | Utwórz Nowe Konto | Zmień Hasło | |||||
|
KIM JESTEM I DLACZEGO TU PISZĘ... Autor: ZIRHAN Sunday, 15-February-2009 Witam, to pierwszy mój wpis.Może na początek się przedstawię Moje imię Internetowe - Zirhan. Z mojego domu widać warszawski Pałac Kultury, pod warunkiem że jest ładna pogoda. Wiek. hm, może pozostawmy pustą tę rubrykę. Choć narodziny z pewnością odbyły się. :) I na pewno odbyło się to w czasach panowania tow. Gomółki. Poza jakimś potwornie długim i nudnym przemówieniem raczej niewiele sobie z tamtego czasu przypominam. Pamiętam żółty ser w sklepie z powodu wielkich dziurek, które dla dziecka były wielkim zaskoczeniem (wtedy jeszcze wozili mnie wózku). Myślałem, że jakieś myszki były głodne i wyjadły. Pamiętam jak babcia wpadła do domu i kazała wszystkim iść do sklepu kupić: sól, mąkę i cukier bo przez granicę przejeżdżają ruskie czołgi. Był to sierpień 1968r. czyli tzw. Praska Wiosna. Potem nastał tow. Gierek i nadszedł dla mnie najradośniejszy okres – młodzieńczy. Pierwsze miłości, pocałunki, romanse itd. Może właśnie dlatego ten okres tak miło wspominam? Wiedziałem, że istnieje Bóg, gdzieś tam stały kościoły i żyli księża, zakonnice i zakonnicy. Jednak, a może na szczęście, nie miałem z nimi bliższej styczności. Rodzice wychowywali mnie w poczuciu tolerancji oraz wiary w naukę i racjonalne myślenie. W 1978r dowiedziałem się, że mamy papieża z Polski. Byłem mile zaskoczony tym faktem. Tym że ktoś docenił Polaka, ale żadnych pień i zachwytów z tego tytułu nie wyrażałem. Dobrze że jest, i to było wszystko. Tym nie mniej jak każdy Polak przeszedłem chrzest, pierwszą komunię i bierzmowanie. Dlaczego?Ponieważ taki twór jak Polak niekatolik - ponoć nie istniał i nie istnieje. O tym, że jednak jest inaczej, zdałem sobie sprawę dopiero znacznie później. Po 1989r, po dniu szumnie nazywanym "dniem odzyskania niepodległości" oczy zaczęły rozszerzać mi się ze zdziwienia coraz bardziej. Zobaczyłem rozdźwięk pomiędzy tym co mi mówiono, a tym co się zaczynało dziać w tej niby "wolnej Polsce". Zrozumiałem, że wpadliśmy z deszczu pod rynnę. Czerwonych zastąpili czarni, jednak znacznie bardziej doświadczeni w rządzeniu i cyganieniu niż towarzysze z PZPR, KPZR i ze wszystkich pozostałych "bratnich do niedawna" partii. No ale cóż, blisko 2000 lat historii nie poszło na marne! Przede wszystkim Kościół zacząć wysuwać coraz to większe żądania majątkowe. Nie tylko występował o zwrot mienia posiadanego przed 1945r ale również ubiegał się o tę część zabraną werdyktami Królów Prus, Niemiec i Austrii oraz Cara Rosji. Nagle okazało się, że to życie w ubóstwie to fałsz i farsa! To wielkie kłamstwo księży, biskupów i całej tej rozmodlonej rzeszy świętoszków. To doprowadziło do przewartościowania moich poglądów. Przestałem popierać Kościół jako instytucję i zacząłem podchodzić do niego z wielką rezerwą. Zdenerwowałem się zwłaszcza gdy zajechawszy do Państwowego Urzędu w sprawie uzyskania koncesji, zażądano ode mnie deklaracji wiary! Zażądano bym im powiedział, czy jestem katolikiem. Po moim stwierdzeniu, że Konstytucja RP wyraźnie gwarantuje wolność wyznania, dodałem że nie powiem im nic więcej na ten temat. Rezultat był oczywisty. Koncesji nie otrzymałem. Ale wtedy jeszcze nie byłem wrogo nastawiony do wyczynów Kleru. Po wielu latach ukrywania różnych przestępstw, do których dochodziło za kościelnymi murami, wypłynęła w USA sprawa pedofilii. Jednego z najgorszych przestępstw jakiego może dopuścić się dorosła osoba względem bezbronnego dziecka. Tym nie mniej, myślałem jeszcze że ech... to gdzieś tam w Ameryce... Tam zawsze jakieś dziwne historie się dzieją, ale na pewno nie w Polsce, w Polsce do tego na pewno nie dochodzi. Mamy Papieża Polaka, wszyscy go kochają i modlą się do niego. Ponadto, przecież nasi księża to mimo wszystko dobre i życzliwe osoby. Jak Polak mógłby zrobić coś takiego polskiemu dziecku? A jednak mógł!I to nie jeden! Wiele spraw już zostało ujawnionych, a o ilu jeszcze nic nie wiemy z różnych przyczyn? To przelało u mnie kielich goryczy. Z osoby obojętnej stałem się wrogiem Kościoła i Księży. Ten fakt również pokierował mnie w stronę chęci niesienia pomocy poszkodowanym przez pedofilów, a w szczególności przez księży pedofilów. Bo oni mieli być przykładem moralności i dobroci, a okazali się większymi przestępcami niż zwykli pedofile, dlatego że stale mówili o miłości do człowieka, podkreślali dobroć Boga i wiarę w istnienie nieba po śmierci. Z ich postępowania można wydedukować tylko jedno. Że wiedzą, iż nie ma nieba i popełnianie grzechów na ziemi nie ma żadnego wpływu na tzw. życie po śmierci, bo czegoś takiego również nie ma! Dlaczego więc okłamują wszystkich dookoła? Czemu otumaniają ludzi?Jedynym wytłumaczeniem jest cwaniactwo. Bycie księdzem w Polsce pozwala na życie w luksusie i dostatku jakiego nie zapewni żaden inny zawód. I to bez żadnego, większego wysiłku. Nie ma drugiej takiej profesji, która za darmo wykształci, po skończeniu nauki da luksusowy dom i pewną, stałą pracę oraz niezłą emeryturę aż do śmierci. Księża są jedynymi "pracownikami", którym nie grozi bezrobocie i jedynymi posiadającymi uznaniowy immunitet niekaralności! Na szczęście podobnych do mnie jest więcej i będziemy dbali o to, by oni siedząc na ławie oskarżonych nie czuli się już Bogami, lecz zwykłymi ludźmi! Ludźmi najgorszymi z najgorszych. - PEDOFILAMI -PO ma niebawem ogłosić ustawę „O Chemicznej Kastracji”. Jestem zwolennikiem tej ustawy, ale chciałbym tam dodać obowiązek poddawania się jej wszystkim wyświęcanym na Księży. To nie jest jakiś patologiczny akt zemsty. Będąc w seminarium nadal będą mieli możliwość wyboru. Dopiero po podjęciu decyzji o własnej przyszłości (ksiądz, zakonnik, zakonnica) będą zobowiązani do tego aktu. Skoro oficjalnie głoszą czystość seksualną i życie w celibacie, potencja w tej dziedzinie jest im zbędna, a nawet przeszkadza w służbie pełnionej Bogu. Poprzednie | Następne
|
|