RuchOfiarKsiezy.Org

RuchOfiarKsiezy.Org

FORUM DYSKUSYJNE

 FAQFAQ      SzukajSzukaj     RejestracjaRejestracja 

  ProfilProfil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Najlepszy efekt przeglądania

w ( IE ) Internet Explorer

Pytanie do Vincenta

Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 36, 37, 38, 39  Następny

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu

   Forum RuchOfiarKsiezy.Org Strona Główna ->  Przestępstwa Księży

Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drzazga
Bywalec
Bywalec


Dołączył: 27 Mar 2008
Posty: 195

Post  Wysłany: 18:09:18, 18 Lip 2009    Temat postu:

Odpowiedz z cytatem

Vicencie, jak mówiłam - zrób to, nic nie stracisz....

Masz racje z tym "praniem mózgu" - Tobie prali w KRK, a mi w komunistycznym ateizmie - "religia to opium", "Boga nie ma", "człowiek jest od małpy", "dziadek Lenin kazał że trzeba się dzielić"... itp. Też porzuciłam a nic nie straciłam - żaden to jest "nałóg", tylko jakieś bzdury.

Wiem czym jest nałóg i rzucanie palenia, więc nie musisz mnie przekonywać. Dawno rzuciłeś?
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powrót do góry

Zirhan
ForumMaster
ForumMaster


Dołączył: 10 Sie 2007
Posty: 1823
Skąd: Nowy Dwór Maz.

Post  Wysłany: 22:08:08, 18 Lip 2009    Temat postu:

Odpowiedz z cytatem

Drzazga napisał:
Masz racje z tym "praniem mózgu"
Czy niezbyt szybko porzucasz swych Bogów?
Ja jako ateista odrzuciłem wszystkich, ale jak postrzegam u ciebie wciąż krążą koszmary.

Jeżeli mogę, to dedykuję tobie tę piosenkę o "cokołach, na których nie stoi już nikt."
Próbowali tam wpasować JP2 ale z miernym rezultatem.
Lepiej posłuchaj piosenki!
_________________
”Nie lękajcie się” - JP2 do ks. pedofili.
http://www.antykler.vgh.pl/news.php
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powrót do góry

Drzazga
Bywalec
Bywalec


Dołączył: 27 Mar 2008
Posty: 195

Post  Wysłany: 05:58:30, 19 Lip 2009    Temat postu:

Odpowiedz z cytatem

Ja nie mówiłam o porzucaniu przeze mnie Boga.
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powrót do góry

Vincent
Moderator
Moderator


Dołączył: 10 Sie 2007
Posty: 2507
Skąd: Toronto, Kanada

Post  Wysłany: 12:07:29, 19 Lip 2009    Temat postu: Re: Porzucenie religii

Odpowiedz z cytatem

Drzazga napisał:
Vincent napisał:
Porzuceniem wiary w Boga, którego jako katolik poznałem, w sposób, jaki mi zaprezentował KRK.

Ależ nie masz co żałować, Vincencie... bowiem jako katolik Boga nigdy nie poznałeś... Nie myl tego, co ci na tacy podawało KRK z Bogiem.
A niby to… Ty poznałaś? A cały świat? Miliardy będący w innych religiach, się nie liczą? Są poganami? Jedynie Twoja religia wie, o co chodzi? Jest tą wybraną?.
Przestań „Drzazga”, bo padnę na glebę ze śmiechu. Znasz Biblie, a raczej powiedzieli Ci jak interpretować napisane w niej opowiadania, ale cóż to się ma wspólnego z Bogiem? Wiesz tyle o bogu, co każdy inny człowiek na ziemi…, czyli nic. Powtarzasz, co ktoś napisał. Zamartwiasz się, bo ten ktoś, tak Ci karze. Powtarzasz czyjeś widzenie, baśni czy faktu, nie potrafiąc ani słowa wypowiedzieć od siebie. Wszystko na świecie to, co napisane czy powiedziane to jedynie, kogoś tam opinia, kogoś tam, widzenie zdarzenia. Jeszcze jedna z milionów opinii i to wszystko. Każdy z nas ma prawo do własnych opinii na temat rożnych zdarzeń czy własnych interpretacji tych zdarzeń. Ale czy nasze opinie, czy rozumienie zdarzeń powinny być uważane, za opinie i rozumowanie całej ludzkości?
_________________
Pozdrawiam,

Tel.: +1-416-900-3924 (CA)
Skype: "vincentcanada"
E-mail: vincent@ruchofiarksiezy.org
================================
Papież "aktor” przyczynił się do zachwiania mojej wiary,
Papież "inkwizytor” spowodował jej upadek.
Papieżu Franciszku, oczekujemy działania "Po czynach, poznacie ich"
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powrót do góry

Drzazga
Bywalec
Bywalec


Dołączył: 27 Mar 2008
Posty: 195

Post  Wysłany: 12:26:42, 19 Lip 2009    Temat postu:

Odpowiedz z cytatem

Vicencie, prawda jest jedna. Nie chodzi tutaj o to, czy ja akurat ją znam - co cię to zresztą obchodzi? Ty się zajmij sobą, że Ty jej nie znasz i o to się martw, a nie o mnie. Ja ci wcale nie każe, żebyś myślał tak jak ja, zauważ, że nigdy nie pisałam, że jestem nieomylna...

Zresztą mi też jest wsio ryba, czy znasz Ty Boga czy też nie.... Zastanawiałeś się jak to będzie gdy porzucisz KRK i powiązałeś to z "porzuceniem Boga" - ja wyraziłam tylko opinie o tym, że nie można porzucić tego, czego się nie miało i tyle.

Powiedziałam ci, że Boga nie znasz i nigdy nie znałeś - przecież to jest prawda i nie ma co się tu unosić, że "a czy ja myślę że znam" - chociaż w rzeczy samej tak myślę, a przynajmniej go poszukuje, badam jego Słowo, szukam sprawiedliwości, a nie psioczę na wszystko co się ruszą i co jakoś z Bogiem jest związane... Staram się odróżniać fałsz od prawdy, a ciemność od światłości, a nie tak jak Ty wsadzasz wszystko do jednego wora bez najmniejszego rozeznania - "albo KRK i wszystkie religie świata, albo Boga nie ma...."

Mogę i owszem w czymś się mylić, ale zlituj się człowieku, i nie mów, że każe mi ktoś interpretować - bo przecież mówisz właśnie o sobie.
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powrót do góry

Vincent
Moderator
Moderator


Dołączył: 10 Sie 2007
Posty: 2507
Skąd: Toronto, Kanada

Post  Wysłany: 09:22:45, 21 Lip 2009    Temat postu:

Odpowiedz z cytatem

Drzazga napisał:
...Vicencie, prawda jest jedna...
W tym stwierdzeniu tkwi cały problem. Ponieważ prawda jest tylko tam jedna gdzie możemy ja dowieść udowodnić… np. prawda jest ze… musimy spożywać pokarm. W przypadku wiary w boga, sposobów, kto ma racje, itd.… RACJE MOŻE MIEĆ KAŻDY I NIKT. Te kwestie są nie do udowodnienia. Dlatego więc rozsądni ludzie, robią to, co uważają za słuszne. I dobrze robią. Islam, czata swoje (niby to święte książki) Żydzi czytają swoje (niby to święte książki), chrześcijanie czytają swoje (niby to święte książki), protestanci swoje (niby to święte książki) a Żydzi swoje (niby to święte książki). Celowo powtarzam wiele razy (niby to święte książki). Czytaj… jak dzieci BAWIĄ SIĘ swoimi zabawkami, mówiąc „moja zabawka jest najlepsza”. Cieszy to przywódców, założycieli i nauczycieli religii i. Do póki podobna sytuacja trwa… kasa płynie jak rzeka.
Drzazga napisał:
... Zastanawiałeś się jak to będzie gdy porzucisz KRK i powiązałeś to z "porzuceniem Boga" - ja wyraziłam tylko opinie o tym, że nie można porzucić tego, czego się nie miało i tyle...
Bóg jest taki, jaki przedstawiony nam był w okresie, naszego wychowywania w rodzinach. Jeśli w rodzinie go nie było… w naszym umyśle go nie ma. To tak, jak z paleniem papierosów czy piciem alkoholu. Osoby, które nigdy nie paliły czy nałogowo piły - NIE odczuwają takich potrzeb.. Człowiek nie odpowiada przed nikim, w jakiej religii się wychowywał, w jaki sposób przedstawiono, czy nie przedstawiono mu wiarę w Boga, czy cokolwiek innego. Nie odpowiada, ponieważ, będąc dzieckiem, nie miał wpływu na to, czego go nauczano. Biznesmeni religijni pomyśleli jednak i o tym. Wymyślono, więc „grzech pierworodny”, pułapkę „obligacyjną”. Stworzono automatycznie niejako, zaszczepienie nam poczucia winy. Umysł człowieka możesz kształtować jak plastelinę. I nie na darmo ktoś powiedział, że „prawda to pojecie względne”
Ani Ty „Drzazga”, ani ja, czy ktokolwiek wierzący, NIE POZNAL BOGA. Poznaliśmy jedynie „opinie na temat” BOGA. A tych, może być tyle, ile ludzi na świecie. Poznaliśmy, opinie pewnych ludzi, pewnych organizacji religijnych. Opinie, które w zależności od miejsce czy okresie urodzenia, nam zaprezentowano. I to opnie bardzo, wyselekcjonowane.
I nic więcej. Poznanie opinii na temat a pozanie czegoś czy kogoś, to dwie różne kwestie. Biblia/PŚ, to opinia na temat. Nie bez powodu przed słowami kogokolwiek, kto pisał o wydarzenia tamtych czasów zamieszczone są słowa… „ewangelia według..., Mateusza, Tomasza, itp. Są to jedynie, ich opinie, ich relacje, sposób w jaki oni, wiedzieli i rozumieli zdarzenie, a tak jak wiemy rożni ludzie, rożnie widzą/rozumieją to samo zdarzenie. W obawie przed poszukiwaniem prawdy, czy innych opinii „autorzy” przekazanej nam opinii/poglądów, na temat Boga, zastrzegli sobie prawo ”wyłączności”, umieszczając formułki, że inne myśli niż te prawdziwe, czyli te ich myśli… OD DIABŁA POCHODZĄ I SĄ … GRZECHEM. Ależ to, wyuzdane skurwysyństwo. Z jakimi oszustami, my mamy odczynienia?
Dotyczy to niestety, wszystkich znanych mi wyznań, co zresztą mnie nie dziwi, ponieważ wywodzą się one z wymysłów, oszustów, tej samej maści ludzi… postępowanie czy sposoby parania mózgu, są więc do siebie podobne.

"Drzazga" Znam uczucie porzucenia nałogu, przeżyłem go conajmniej, dwa razy. Jest to, wspaniałe uczucie ulgy, zwalenia z siebie tego co zbędne.
Tak właśnie ponownie poczuję się, kiedy oficyjalnie wystąpię z KRK.
_________________
Pozdrawiam,

Tel.: +1-416-900-3924 (CA)
Skype: "vincentcanada"
E-mail: vincent@ruchofiarksiezy.org
================================
Papież "aktor” przyczynił się do zachwiania mojej wiary,
Papież "inkwizytor” spowodował jej upadek.
Papieżu Franciszku, oczekujemy działania "Po czynach, poznacie ich"
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powrót do góry

Drzazga
Bywalec
Bywalec


Dołączył: 27 Mar 2008
Posty: 195

Post  Wysłany: 12:14:42, 21 Lip 2009    Temat postu:

Odpowiedz z cytatem

Vincent napisał:
Drzazga napisał:
...Vicencie, prawda jest jedna...
W tym stwierdzeniu tkwi cały problem. Ponieważ prawda jest tylko tam jedna gdzie możemy ja dowieść udowodnić… np. prawda jest ze… musimy spożywać pokarm. W przypadku wiary w boga, sposobów, kto ma racje, itd.… RACJE MOŻE MIEĆ KAŻDY I NIKT. Te kwestie są nie do udowodnienia.

To prawda.
Cytat:
Dlatego więc rozsądni ludzie, robią to, co uważają za słuszne. I dobrze robią. Islam, czata swoje (niby to święte książki) Żydzi czytają swoje (niby to święte książki), chrześcijanie czytają swoje (niby to święte książki), protestanci swoje (niby to święte książki) a Żydzi swoje (niby to święte książki).

A to bzdura.
Nie można robić sprzeczne rzeczy i wierzyć w zaprzeczające sobie nawzajem "niby święte książki" - a zarazem twierdzić że wszyscy postępują dobrze i że wszyscy są rozsądni. Już ci kiedyś o tym mówiłam, ale Ty zamykasz oczy na wszelakie argumenty, których kierowałam do ciebie na pączki, więc dyskusje, sorki, uważam za jałową. resztę się odpuszczam.
Cytat:
Tak właśnie ponownie poczuję się, kiedy oficyjalnie wystąpię z KRK.

Życzę ci szczerzę wszystkiego najlepszego Smile
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powrót do góry

Vincent
Moderator
Moderator


Dołączył: 10 Sie 2007
Posty: 2507
Skąd: Toronto, Kanada

Post  Wysłany: 00:34:15, 22 Lip 2009    Temat postu:

Odpowiedz z cytatem

Drzazga napisał:
Vincent napisał:
Drzazga napisał:
...Vicencie, prawda jest jedna...
W tym stwierdzeniu tkwi cały problem. Ponieważ prawda jest tylko tam jedna gdzie możemy ja dowieść udowodnić… np. prawda jest ze… musimy spożywać pokarm. W przypadku wiary w boga, sposobów, kto ma racje, itd.… RACJE MOŻE MIEĆ KAŻDY I NIKT. Te kwestie są nie do udowodnienia.

To prawda.
Cytat:
Dlatego więc rozsądni ludzie, robią to, co uważają za słuszne. I dobrze robią. Islam, czata swoje (niby to święte książki) Żydzi czytają swoje (niby to święte książki), chrześcijanie czytają swoje (niby to święte książki), protestanci swoje (niby to święte książki) a Żydzi swoje (niby to święte książki).

A to bzdura.
Nie można robić sprzeczne rzeczy i wierzyć w zaprzeczające sobie nawzajem "niby święte książki" - a zarazem twierdzić że wszyscy postępują dobrze i że wszyscy są rozsądni. Już ci kiedyś o tym mówiłam, ale Ty zamykasz oczy na wszelakie argumenty, których kierowałam do ciebie na pączki, więc dyskusje, sorki, uważam za jałową. resztę się odpuszczam.
Cytat:
Tak właśnie ponownie poczuję się, kiedy oficyjalnie wystąpię z KRK.

Życzę ci szczerzę wszystkiego najlepszego Smile
“Drzazga” pisze "niby święte książki", rozumując ze takowe NIE ISTNIEJĄ. Dzieła takie czy inne są uznawane jedynie przez jakieś tam grypy ludzi za „dzieła’ czy święte. Są święte dla tych, co mówią, że są święte. Czym dla człowieka Islamu jest Biblia? Absolutnie niczym, dlaczego? Dlatego że jemu w trakcie wychowywania, przekazano, iż książka nazwana „Koranem” jest święta i od boga pochodzi.
Dla Ciebie „Koran” jest niczym, bo poznałaś Biblię i wierzysz, że to właśnie ta książka jest dziełem, święta i od Boga pochodzi. Kto ma racje? Ani Ty ani „on”. Nie ma czegoś takiego jak świętość książki, budynku, człowieka, kogokolwiek czy czegokolwiek. Dlaczego? A no, dlatego że wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, mniej czy więcej rozumiejącymi, bogatymi, biednymi, ale nadal ludźmi i choćbyśmy zrobili kupę z wrażenia czy złości, to i tak pozostaniemy tylko nimi. Ludzie mylą się, mówią i piszą tak jak rozumieją daną sytacje. Wiedzą o Bogu tyle... co nic. ZERO. WIEM NAPEWNO TO ŻE... NIC NIE WIEM dobrze powiedziane.
Wszystkie te „święte dzieła” spisane były po faktach setki lat i nazwane przez jednych świętymi a przez innych nic nieznaczącymi. A są po prostu tak jak, każda książka odczuciem kogoś tam, jego opinią na temat, przekazaniem jego rozumowania sytuacji… i to w najlepszym razie, bo przecież „dzieło” może być sporządzone na zamówienie, dla osiągnięcia zamierzonego celu. Jedno jest niezbicie wiadome, że autorzy tych wszystkich „świętych dzieł” postawili sobie jakoś dziwnie, za jeden z celów zgarnianie mamony. Tak jakby dla Boga, wszystko było bez problemu, ale jakoś dziwnie problemem jest… produkcja mamony. Wszystko może, tylko… potrzebuje coraz to więcej mamony. Każda religia na świecie, nie może nasycić się… mamoną. Tak czy inaczej, niebo niebem, Bóg bogiem, ale każdy z Biblią, Koranem czy innym "świetym dzielem" w reku… woła o pieniądze i to coraz to więcej pieniędzy. Ludzi naucza o końcu świata a żyje tak... jakby ten świat miał, nigdy się nie skończyć. Zbiera niustannie ... mamonę. Dostrzegasz to „Drzazga”? DLACZEGO BOG, NIE DA IM MAMONY? Dlaczego pozyskują ją okłamując ludzi? Dlaczego kradną bez litości każdy grosz, jaki gawiedź posiada? Kim są ci ludzie? Od kogo pochodzą? We wszystkich religiach świata, taka sama sytuacja. Czy człowiek wykorzystujący Biblie, Koran (czy inne "dzieła"), do wyciągania od ludzi pieniędzy, w imieniu Boga, rożni się od każdego innego złodzieja?. O tym, oczywiście, żeby był Boga „człowiekiem”, nie może być, nawet mowy.
_________________
Pozdrawiam,

Tel.: +1-416-900-3924 (CA)
Skype: "vincentcanada"
E-mail: vincent@ruchofiarksiezy.org
================================
Papież "aktor” przyczynił się do zachwiania mojej wiary,
Papież "inkwizytor” spowodował jej upadek.
Papieżu Franciszku, oczekujemy działania "Po czynach, poznacie ich"
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powrót do góry

amazinggrace
Bywalec
Bywalec


Dołączył: 16 Sie 2007
Posty: 152

Post  Wysłany: 00:38:06, 12 Wrz 2009    Temat postu:

Odpowiedz z cytatem

Witam , wszystkich po długiej nieobecności. Czy wakacje były udane?
Wincenty , rozmawiałam ostatnio z kimś bardzo znaczącym w Polskim Kościele. Tematem była - sprawa zakroczymska. Szczegóły przesyłam na PW.

Pozdrawiam ,
_________________
miłość jak wino


Ostatnio zmieniony przez amazinggrace dnia 01:07:24, 12 Wrz 2009, w całości zmieniany 1 raz
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powrót do góry

amazinggrace
Bywalec
Bywalec


Dołączył: 16 Sie 2007
Posty: 152

Post  Wysłany: 00:42:50, 12 Wrz 2009    Temat postu:

Odpowiedz z cytatem

Drzazga
Przepraszam ze zapytam , czy należałaś kiedyś do innego Kościoła , niż obecnie.

Pozdrawiam ,
_________________
miłość jak wino
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powrót do góry

Wyświetl posty z ostatnich:   

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu

   Forum RuchOfiarKsiezy.Org Strona Główna -> Przestępstwa Księży

Wszystkie czasy w strefie EST (U.S./Kanada)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 36, 37, 38, 39  Następny

Strona 37 z 39

Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

 

KsiezaPedofile. Info | Zakroczym.Info
Copyright
2009 Wszelkie Prawa Zastrzeżone

---------------


Powered by
phpBB -  2001, 2009 phpBB Group