RuchOfiarKsiezy.Org

RuchOfiarKsiezy.Org

FORUM DYSKUSYJNE

 FAQFAQ      SzukajSzukaj     RejestracjaRejestracja 

  ProfilProfil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Najlepszy efekt przeglądania

w ( IE ) Internet Explorer

KOLEJNA OFIARA KSIĘDZA PEDOFILA

Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu

   Forum RuchOfiarKsiezy.Org Strona Główna ->  Przestępstwa Księży

Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
marecki
Nowicjusz
Nowicjusz


Dołączył: 11 Sie 2007
Posty: 15
Skąd: Kartuzy k.Gdańska

Post  Wysłany: 14:36:09, 08 Sty 2008    Temat postu: KOLEJNA OFIARA KSIĘDZA PEDOFILA

Odpowiedz z cytatem

http://uwaga.onet.pl/1462064,archiwum.html
Trzeba to koniecznie zobaczyć i ZACZĄĆ DZIAŁAĆ!
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email

Powrót do góry

Vincent
Moderator
Moderator


Dołączył: 10 Sie 2007
Posty: 2507
Skąd: Toronto, Kanada

Post  Wysłany: 18:12:35, 08 Sty 2008    Temat postu: Bartek Obłój - 13 letni chłopiec powiesił...

Odpowiedz z cytatem

"marecki" witam !
Pozwolisz że uzupełnię Twoją szokujacą wiadomość tekstem ze stron uwaga.onet.pl na wypadek gdyby usunęli ten materiał z plików danych, jak to czasami bywa.
------------------
Data: wtorek 8 stycznia 2008
Źródło: uwaga.onet.pl
Link: http://uwaga.onet.pl/1462064,4,archiwum.html
Temat: Samobójstwo chłopca

13-letni chłopiec powiesił się kilka dni przed Wigilią. Zostawił pożegnalny list, w którym winą za swoją śmierć obciążył księdza proboszcza. Mieszkańcy wsi doprowadzili już po tragedii do odwołania księdza z ich parafii. Kościół w sprawie kapłana zachowuje milczenie
.
Bartek Obłój powiesił się na drzewie koło swojego domu we wsi Hłudno w województwie podkarpackim. Jego ciało znalazła matka. Potem młodsza siostra Bartka znalazła list, napisany przez niego podczas lekcji w przeddzień samobójstwa. Napisał w nim, że miejscowy ksiądz proboszcz oskarżył go kradzież smyczy, której on nie ukradł. Napisał, że zabija się, by wszyscy dowiedzieli się o tym, co ksiądz robi. Napisał, a potem zamazał wyrazy, które policyjnym ekspertom udało się odczytać – pedofil i zgwałcenie.

Mieszkańcy wsi uznali, że jeśli na księdza pada choć cień podejrzenia o to, że przyczynił się do samobójstwa chłopca, to nie powinien on dłużej pełnić swojej kapłańskiej posługi w ich wsi. Napisali petycję o odwołanie księdza Stanisława K., który był w Hłudnie proboszczem od 11 lat. W tym czasie nie zaskarbił sobie życzliwości parafian. Jego zachowanie wobec ich dzieci budziło zastrzeżenia, ale nikt nie śmiał o nim mówić. Dopiero śmierć Bartka sprawiła, że strach zniknął.
- Siedziałyśmy z koleżankami na ławce i śpiewałyśmy pieśni, które miałyśmy śpiewać w kościele – mówi uczennica gimnazjum w Hłudnie. – Ksiądz stanął za mną i włożył mi ręce pod sweter. Nie wiem, czy ksiądz bawił się w pedofila, ale to było okropne, obrzydliwe. Czułam do niego obrzydzenie, czułam się zbeszczeszczona.

Koledzy Bartka, który był ministrantem, opowiadają, że ksiądz bił go. Poniewierał także innymi chłopcami, których uczył religii w szkole.

- Kolegę załapał za pejsy i pociągnął go nad ziemię – mówi uczeń gimnazjum w Hłudnie. – Kolega płakał, poszedł do dyrektora, ale dyrektor nic na to nie zadziałał. Bartka najbardziej bił. Bartek mówił, że to boli, a ksiądz na to: Po to robię, żeby bolało.

Ojciec jednej z uczennic, którą ksiądz miał uderzyć, zgłosił sprawę na policję. Policja domagała się świadków, ale nikt nie chciał świadczyć. Dopiero tragedia Bartka skłoniła ludzi do działania. Z inicjatywą listu do kurii w Przemyślu wystąpił były sołtys wsi.

- Jeśli chłopiec w liście, napisanym przed śmiercią zaklina się na Boga, że nie uczynił tego, co mu zarzucił ksiądz, to chyba przed śmiercią dziecko nie kłamie – mówi Stanisław Gładysz, były sołtys Hłudna. – Jeśli nikt nas nie posłucha będziemy blokować księdzu dostęp do kościoła, żebyśmy nie musieli patrzeć na kogoś, na kim jest choćby cień tego, że doprowadził do tej tragedii.

Do wsi przyjechał ksiądz dziekan, zwierzchnik księdza Stanisława K. Na spotkaniu z parafianami bronił swojego podwładnego. Sugerował, że Bartek był niepoczytalny i dlatego się zabił, że naprawdę coś ukradł, że najbardziej pokrzywdzony jest ksiądz Stanisław K., a parafianom nie chodzi o dotarcie do prawdy o jego zachowaniu, tylko o jego odwołanie.

Jednak przemyska kuria w końcu odwołała księdza Stanisława K. z parafii w Hłudnie. Jej kanclerz nie chciał powiedzieć, gdzie teraz pełni swoja kapłańską posługę – nie jest już proboszczem, tylko po prostu duszpasterzem, zapewnił ks. Bartosz Rajnowski, kanclerz Kurii Metropolitarnej w Przemyślu.

Równie małomówny był dyrektor szkoły w Hłudnie, którego rodzice informowali wcześniej o zachowaniu uczącego ich dzieci religii księdza. Ukrywał się przed reporterką UWAGI!, a kiedy ta mimo wszystko odnalazła go w gabinecie, nie chciał na temat sprawy nic powiedzieć.

Prokuratura rejonowa w Brzozowie prowadzi śledztwo w sprawie doprowadzenia małoletniego do targnięcia się na swoje życie. Przesłuchuje mieszkańców wsi i kolegów Bartka. Od Nowego Roku mieszkańcy Hłudna mają już nowego proboszcza.
_________________
Pozdrawiam,

Tel.: +1-416-900-3924 (CA)
Skype: "vincentcanada"
E-mail: vincent@ruchofiarksiezy.org
================================
Papież "aktor” przyczynił się do zachwiania mojej wiary,
Papież "inkwizytor” spowodował jej upadek.
Papieżu Franciszku, oczekujemy działania "Po czynach, poznacie ich"


Ostatnio zmieniony przez Vincent dnia 10:05:01, 15 Sty 2008, w całości zmieniany 6 razy
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powrót do góry

Vincent
Moderator
Moderator


Dołączył: 10 Sie 2007
Posty: 2507
Skąd: Toronto, Kanada

Post  Wysłany: 18:26:40, 08 Sty 2008    Temat postu: 13-letni ministrant popełnił samobójstwo

Odpowiedz z cytatem

Data: wtorek 8 stycznia 2008
Źródło: tvn24.pl
Link: http://www.tvn24.pl/2097894,0,0,1,1,wideo.html
Temat: 13-latek popełnił samobójstwo
------------------
Kilka dni przed świętami 13–latek, uczeń tamtejszego gimnazjum, popełnił samobójstwo. Zostawił wstrząsający list, w którym pisze o lokalnym proboszczu, o molestowaniu i o bezpodstawnym posądzeniu o kradzież. (TVN24)
_________________
Pozdrawiam,

Tel.: +1-416-900-3924 (CA)
Skype: "vincentcanada"
E-mail: vincent@ruchofiarksiezy.org
================================
Papież "aktor” przyczynił się do zachwiania mojej wiary,
Papież "inkwizytor” spowodował jej upadek.
Papieżu Franciszku, oczekujemy działania "Po czynach, poznacie ich"


Ostatnio zmieniony przez Vincent dnia 10:04:26, 15 Sty 2008, w całości zmieniany 2 razy
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powrót do góry

Vincent
Moderator
Moderator


Dołączył: 10 Sie 2007
Posty: 2507
Skąd: Toronto, Kanada

Post  Wysłany: 18:52:49, 08 Sty 2008    Temat postu: śmierć 13-letniego Bartka

Odpowiedz z cytatem

Data: wtorek 8 stycznia 2008
Źródło: Przemyślanin.pl
------------------





Przed śmiercią ubrał się w liche łachy i gumofilce. W liście napisał, żeby to, co jego, oddać ubogim...

Ludzie w Hłudnie pod Brzozowem, zamiast gotować się do świąt, wciąż rozpamiętują śmierć 13-letniego Bartka. Dlaczego chłopiec odebrał sobie życie?

- To ksiądz proboszcz pchnął go do śmierci, bo oskarżył go bezpodstawnie o kradzież - uważają mieszkańcy.

Paulinka, 12-letnia siostra Bartka, dostała od swoich kolegów ze szkoły prezent na święta. Dzieci dały jej śliczny kubek i zrobiły laurkę, w której napisały: Pulinka, jesteśmy z Tobą.
- Znalazłyśmy razem jego ciało. Ten widok wciąż stoi córce przed oczami. Wydaje jej się, że Bartek mówi do niej, że jest mu bardzo zimno - martwi się o córkę Marta Obłój.
Połamiemy się opłatkiem na cmentarzu

W domu naznaczonym tragedią nikt o świętach nie myśli. W kuchni nie gotują się smaczne potrawy, a w piekarniku nie piecze się placek.

- A jakie tam święta, przełamiemy się tylko opłatkiem - macha ręką babcia Bartka. - A potem syn i synowa pójdą na cmentarz, by połamać się opłatkiem z synem.

Do ubierania choinki też nikt nie ma głowy. Ale trzeba to będzie zrobić, żeby, choć trochę radości miały młodsze dzieci. Bartek zawsze chodził do lasu po gałązki jedliny, bo lubił jak mu sztuczna choinka pachniała prawdziwym igliwiem.

- Prosił, abym upiekła mu swojskiego chleba na święta, bo on taki domowy chleb strasznie lubił - płacze babcia. - Jadł go zaraz po wyciagnięciu z pieca, jak był jeszcze gorący i chrupiący.

Świąteczne ubranie w spadku

Jeszcze kilka dni przed śmiercią, Bartek cieszył się, że rodzice kupili mu na święta nowe ubranie i buty. Chciał wyglądać porządnie, bo zamierzał iść z połaźnikami kolędować. Marzył, aby kupić sobie aparat fotograficzny, zbierał pieniądze. Wiedział, że z kolędy wpadnie mu trochę grosza do kieszeni.

- Mówiłam mu, Bartek jesteś już za duży. A on mi na to, że skryje się za młodszymi - wspomina matka.

Teraz, zgodnie z ostatnim życzeniem chłopca, jego ubrania i wszystkie wartościowe przedmioty zostaną podarowane krewnym.

- Wtedy, w piątek, jak wyszedł z domu, to ubrał się tak podle, że aż wstyd. Na nogach miał stare gumofilce, a na siebie wdział jakieś szmaty, w których nikt już nie chciał chodzić - babcia domyśla się, że chłopak nawet w chwili śmierci miał na uwadze swoją ostatnią wolę.
W liście napisał, że musi to zrobić, bo ksiądz oskarżył go o kradzież. A on przysięga na Boga, że tego nie zrobił. "I żeby go (księdza) zabrali z parafii, bo to....” (ten wyraz po napisaniu listu Bartek zamazał). "To, co jest moje, oddać potrzebującym” - brzmi ostatnie zdanie.
Przed śmiercią by nie kłamał

Rodzina wierzy święcie w każde słowo, które Bartek napisał w liście. - Wiem, że on księdza nie okradł, bo przed śmiercią by nie kłamał - zapewnia pan Zbyszek, ojciec Bartka.
Bliscy wierzą też w słowa, które chłopak zamazał. Padają w nich pod adresem księdza oskarżenia natury obyczajowej. - Zastanawialiśmy się, dlaczego je napisał i potem przekreślił. Ale pewnie sam przed sobą nie chciał się do nich głośno przyznać - uważa jego matka. - Kazał list przekazać policji. Ufał, że ona te słowa odczyta. My też podzielamy jego wiarę w policję. Mamy nadzieję, że prawda, dlaczego Bartek się zabił, zostanie odkryta.

Złe początki

Ks. Stanisław Kaszowski, który przyszedł do Hłudna 10 lat temu, już na początku nie przypadł ludziom do gustu. Poszło o jakieś pieniądze, które zbierano na rzecz powodzian. Spór był na tyle ostry, że parafianie zdecydowali się jechać do biskupa, by prosić o odwołanie kapłana. Konflikt jednak zażegnano. Ale ludziom z księdzem słodko nie było. - Czasami trzeba było chodzić do niego z dziesięć razy, by ochrzcić dziecko, albo wziąć ślub - mówi pani Wanda, mieszkanka Hłudna.

Ludzie na wsi są cierpliwi. Przemykali nawet oko na sygnały, że księdzu zdarza się od czasu do czasu uderzyć jakieś dziecko.

Cios pod żebro

Anna i Krzysztof Kałamuccy, jako jedni z nielicznych, postawili się księdzu. - To było dwa lata temu. Karolina miała wtedy 9 lat. Na lekcji religii ksiądz ją o coś zapytał. Ona nie umiała odpowiedzieć. Uderzył ją wtedy w żebra - opowiada matka.

Dziecko przyszło z płaczem do domu. Rodzice postanowili pojechać na pogotowie. Pielęgniarka zawiadomiła policję. - Spisali protokół i powiedzieli, że będą sprawę robić, ale poradzili, żeby jeszcze inni rodzice, których dzieci zostały pobite, też się zgłosili - dodaje pan Krzysztof.
Kałamucki poszedł do jednego ojca, którego dziecko dostało pod oko. Ale ten powiedział: Człowieku, co ty chcesz zrobić? Moje dziecko idzie do Pierwszej Komunii! Poszedł do drugiego, ale ten też nie chciał wojny z księdzem.

- Wtedy dyrektor wezwał nas do szkoły na spotkanie. Proboszcz od razu na wstępie rzucił się: Czegoś nie przyszła do mnie, tylko poleciałaś na pogotowie. A ja mu na to, bo ksiądz nie jest lekarzem - opowiada matka Karoliny.

Płacz przed religią

Na spotkaniu stanęło na tym, że rodzice wycofają oskarżenie, ale pod warunkiem, że ksiądz nie dotknie już ich dziecka.

Matka Karoliny: - Może miesiąc był spokój, a potem wszystko wróciło do "normy”. Moja córka tak bała się księdza, że rano przed szkołą klękała przede mną i mówiła: mamo, dzisiaj jest religia, został mnie w domu.

Po śmierci Bartka ludzie zaczęli skarżyć się jeden przez drugiego. - Mojego syna uderzył w twarz, bo mu zaglądnął do jakiegoś pisma - mówi Anna Górniak, matka Dawida.
Inni opowiadają, że targał dzieci za uszy tak mocno, że potrafił je poobrywać.

- Teraz wychodzi, jakiego kata żeśmy we wsi trzymali - denerwuje się Kałamucki.

We wsi nie będzie Bożego Narodzenia?

- Ta tragedia przepełniła szalę goryczy. Dlatego nie oddamy kluczy do kościoła -zapewnia twardo Stanisław Gładysz, były sołtys Hłudna. - Jeśli hierarchia nie odwoła naszego proboszcza i nie przyśle nam innego księdza, to nie będzie ani pasterki ani mszy w Boże Narodzenia, bo księdza Kaszowskiego do naszego kościoła nie wpuścimy.

- Jeszcze na święta chłopa mi zamkną - martwi się jego żona, Małgorzata.
- We wsi jest tak, jakby Bożego Narodzenia nie miało być - Ola, młoda mieszkanka Hłudna nie może pogodzić się z takimi świętami.

Po niedzielnej spowiedzi przedświątecznej pani Agata, matka najlepszego kolegi Bartka, poszła do księdza. Bo w czasie spowiedzi zapytał jej syna, czy nie czuje się winny za śmierć Bartka.

- To była chyba sugestia, że mój syn razem z Bartkiem go okradali - uważa matka. - Powiedziałam mu, żeby dał mojemu synowi spokój, bo jedno dziecko już zniszczył. Kazał mi wyjść.
W zeszły czwartek Rada Parafialna i mieszkańcy wsi spotkali się z księdzem dziekanem z Dekanatu w Dynowie. - Wyszło na to, że to my robimy księdzu proboszczowi straszną przykrość. Dziekan uznał, że ksiądz postąpił słusznie, bo piąta przykazanie mówi "Nie kradnij” - mówi Gładysz.

- Ludzie są strasznie na niego cięci. Jeszcze dojdzie do kolejnej tragedii - martwi się mieszkaniec Hłudna.

W piątek w szkole miał być "opłatek”, ale dzieci zapowiedziały, że księdza na oczy nie chcą widzieć. - Na spotkaniu z dziekanem pani z Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej powiedziała, że uczniowie z klasy Bartka w rozmowie z psychologiem mówili o księdzu z taką nienawiścią, że są małe szanse na odbudowanie zaufania - dodaje były sołtys.

- Jak możemy pozwolić, by taki człowiek podawał nam Boże Ciało w święta - pyta Roman Sz. - Nawet niech się proboszcz nie wybiera po wsi z kolędą - odgraża się Krzysztof Kałamucki. Do spowiedzi przedświątecznej rodzina Bartka pojechała do kościoła w sąsiedniej miejscowości.
- Dopóki ksiądz proboszcz tu będzie, moja noga w kościele w Hłudnie nie stanie -zarzeka się Marta Obłój.
_________________
Pozdrawiam,

Tel.: +1-416-900-3924 (CA)
Skype: "vincentcanada"
E-mail: vincent@ruchofiarksiezy.org
================================
Papież "aktor” przyczynił się do zachwiania mojej wiary,
Papież "inkwizytor” spowodował jej upadek.
Papieżu Franciszku, oczekujemy działania "Po czynach, poznacie ich"
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powrót do góry

Elżbieta
ForumMaster
ForumMaster


Dołączył: 11 Sie 2007
Posty: 924

Post  Wysłany: 00:08:47, 09 Sty 2008    Temat postu:

Odpowiedz z cytatem

Witam


7 stycznia 2008 - 7:30

Hłudno, Brzozów > Dzieci zeznają w sprawie samobójstwa Bartka
W Prokuraturze Rejonowej rozpoczęły się przesłuchania dzieci z Zespołu Szkół w Hłudnie. Sprawa dotyczy samobójstwa ich kolegi, Bartłomieja Obłoja.

PRZECZYTAJ WIĘCEJ
Hłudno > Ksiądz złożył dymisję
27-12-2007
Bartek tak czekał na te święta
24-12-2007
Ksiądz musi odejść z Hłudna
23-12-2007

Przypomnijmy, 13-letni Bartek pozostawił list, w którym oskarżył miejscowego proboszcza o molestowanie fizycznie i bezpodstawne posądzenie o kradzież. Dlatego prokuratura bada, czy doszło do namowy lub pomocy w targnięciu się na życie ucznia i czy miało miejsce fizyczne lub psychiczne znęcanie się nad dzieckiem i jego kolegami. Takie sygnały pojawiły się bowiem już po śmierci chłopaka.
Dzieci będą przesłuchiwane w prokuraturze w obecności psychologa. Będą mogli uczestniczyć w nich rodzice.

Prokuratura chce też poddać list badaniom grafologicznym, by sprawdzić, czy napisał go Bartek, i czy zamazane w liście słowa, sugerujące tło obyczajowe tej tragedii, zostały przekreślone przez chłopca, czy też dokonała tego inna ręka.
Choć ks. Stanisław Kaszowski zrezygnował z posługi w tej parafii, a na jego miejsce zjawił się już nowy proboszcz, do spokoju w Hłudnie jeszcze długa droga.

Świadczy o rym drugie dochodzenie prowadzone przez brzozowską prokuraturę. Ks. Kaszowski złożył doniesienie o przestępstwie. Przed świętami Bożego Narodzenia jeden z mieszkańców wsi miał kopać w drzwi plebani i używać w stosunku do księdza gróźb karalnych.


Dorota Mękarska

FORUM

* Luna, wczoraj, 22:52
* HELIOS, wczoraj, 20:35MIESZKANIEC HŁUDNA TO CZARNA MAFIA POWINI GO WZIĄĆ NA DRZEWO I TO SAMO ZROBIĆ ZNIM . Z HŁUDNA ZREZYGNOWAŁ A W DYNOWIE JEST W KOŚCIELE LUDZIE GO WIDZĄ KTURZY GO ZNAJĄ STOJI W BRAMCE I DRZE SIĘ TAK JAK NIERAZ ROBIŁ TO NA HŁUDNIE.POWINI TAKIEGO KSIĘDZA ZAMKNĄĆ I DO KAMIENIO ŁOMU GO DAC NIECH ZApier***A ZA BARTKA I INE DZIECI BO GDYBY ZWYKŁY SZARY CZŁOWIEK COŚ TAKIEGO ZROBIŁ TO BY GO DAWNO ZAMKLI I JURZ DAWNO BY SIEDZIAŁ TYLKO TA CZARNA MAFIA GO BRONI I NIC MU NIE ZROBIĄ JEDYNIE PRZENIOSĄ GO NA INĄ PARAFIĘ I TO SAMO BĘDZIE ROBIŁ BO NIKT GO NIEZNA .TAKSAMO JAK TEN CAŁY OJCIEC RYDZYK DOSTAŁ DOTACJĘ NA SZUKANIE WODY NIEMA SIĘ MU DOBRAĆ DO DUPY BO BRONI GO MAFIA A POCO MU TEJ WODYWOLALI BY PRZEZNACZYC TE PIENIĄDZE STRAJKUJĄCYM GURNIKĄ CZY BIEDNYM DZIECIOM I TAK TO JEST W NASZEJ POLSCE DOPUKI RZĄD NIEODWALI KLERU OD SIEBIE TO BĘDZIE ŻLE A TEGO DZIADA Z HŁUDNA CAŁEGO KSIĘDZA POWINI NASI PARAFIANIE NA SUCHEJ GAŁĘZI NAD GŁĘBOKĄ WODĘ.[font="Arial Black"]/ za nowiny24.pl/


DLACZEGO?
Dlaczego musiało dojść do TAKIEJ tragedii , żeby ktoś w koncu to zauważył.
_________________
Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego zmienić nie jestem w stanie. Daj mi siłę, bym zmieniał to co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego.

— Marek Aureliusz
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powrót do góry

Elżbieta
ForumMaster
ForumMaster


Dołączył: 11 Sie 2007
Posty: 924

Post  Wysłany: 00:38:14, 09 Sty 2008    Temat postu:

Odpowiedz z cytatem

No dobra , ilu Was tu jest ?
Tych ukrytych czytających ?

Dzieciak NIE ŻYJE.
Dlaczego?


Wy jeszcze żyjecie
_________________
Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego zmienić nie jestem w stanie. Daj mi siłę, bym zmieniał to co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego.

— Marek Aureliusz
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powrót do góry

Vincent
Moderator
Moderator


Dołączył: 10 Sie 2007
Posty: 2507
Skąd: Toronto, Kanada

Post  Wysłany: 01:03:12, 09 Sty 2008    Temat postu: Pomóż nam

Odpowiedz z cytatem

Osoby cokolwiek wiedzące na temat tego tragicznego wydarzenia proszone są o przesłanie wiadomości na specjalnie uruchomioną w tym celu pocztę email: Bartek_Obloj@RuchOfiarKsiezy.Org
Podanie danych osobowych NIE jest wymagane. Pamiętaj że Twój adres email NIGDY, nikomu nie będzie przekazany. Jeśli wolisz prześlij list na niżej podany adres pocztowy – może być anonimowy.
R.O.K.
Suite 30 - 40 Metropolitan Road
Toronto, Ontario, M1R 2T6
CANADA
_________________
Pozdrawiam,

Tel.: +1-416-900-3924 (CA)
Skype: "vincentcanada"
E-mail: vincent@ruchofiarksiezy.org
================================
Papież "aktor” przyczynił się do zachwiania mojej wiary,
Papież "inkwizytor” spowodował jej upadek.
Papieżu Franciszku, oczekujemy działania "Po czynach, poznacie ich"
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powrót do góry

amazinggrace
Bywalec
Bywalec


Dołączył: 16 Sie 2007
Posty: 152

Post  Wysłany: 05:09:30, 09 Sty 2008    Temat postu: Śmierć chłopca niczego nie nauczyła motłochu

Odpowiedz z cytatem

Śmierć chłopca niczego nie nauczyła motłochu !

(...) Motłoch nie jest zdolny żyć bez oszusta, w którego wierzy jak w boga, któremu opowiada pierdoły z głęboką wiarą, że spowiada sie bogu!
Jakim trzeba być durniem by w takie brednie wierzyć!? To nie ludziom potrzebny jest bóg i wiara w tego boga.
Bóg bez pomocy łobuzów zajmie się nami zupełnie bezpłatnie! Bogu niepotrzebne pieniądze, plebania, samochody, kochanki, młode chłopaki. Wiara w boga i wiara w głoszone przez oszustów brednie, potrzebna jest klerowi, i tylko klerowi!
Ta wiara motłochu zapewnia im dostatnie utrzymanie, zapewnia im władzę i wpływy polityczne, zapewnia im majątki!
A co zapewnia motłochowi? Nic! Motłoch ma łożyć na utrzymanie tych łotrów, nawet bez prawa wyboru nauczyciela wiary!
Patrząc na tz. Wierzących, często się szczypię by uwierzyć w to, co widzę, by uwierzyć, że ok 30% Polaków to zacofany motłoch, który spokojnie można przenieść w czasy inkwizycji! Rodziców chłopaka jego śmierć niczego nie nauczyła, nie zrozumieli, że klecha to oszust, to łajdak żyjący z głupoty innych, oni domagają się tylko zmiany jednego łotra na innego, też łotra! Nawet nie czują się obrażeni, że jakiś kanalia zwany biskup, który żyje z głupoty motłochu, nie raczył z nimi rozmawiać! Do tego stopnia upodlony został motłoch, że nie ma godności, nie ma wstydu, kler mu tak zamieszał w durnym łbie, że biskupa uznali za namiestnika boga na ziemi i z pokorą przyjęli decyzję łobuza o odmowie ich przyjęcia na rozmowę! Nie można szanować kogoś, kto nie szanuje siebie! Wyjątkiem jest "religijny" motłoch, który szanuje boskich namiestników, i głęboko wierzy w głoszone przez nich brednie, w które oni sami nie wierzą! Nie potrafię pojąć, w czym problem?
Zabił się chłopak.... bo taka była wola boska przekazana przez łysego! Na innej parafii, pośród takich samych baranów, łysy będzie głosił słowo boże, którego bóg nigdy nie napisał, napisali je cwaniacy tacy jak łysy, jak inni masturbanci w habitach, komżach, sutannach i kornetach!
Nie żal mi baranów, oni i tak są do zarżnięcia (...)

Z Forum onet.pl ~Władek~

Pozdrawiam,
_________________
miłość jak wino


Ostatnio zmieniony przez amazinggrace dnia 05:18:48, 09 Sty 2008, w całości zmieniany 3 razy
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powrót do góry

Zirhan
ForumMaster
ForumMaster


Dołączył: 10 Sie 2007
Posty: 1823
Skąd: Nowy Dwór Maz.

Post  Wysłany: 05:16:04, 09 Sty 2008    Temat postu: Re: Bartek Obłój - 13 letni chłopiec powiesił...

Odpowiedz z cytatem

Vincent napisał:
Jednak przemyska kuria w końcu odwołała księdza Stanisława K. z parafii w Hłudnie. Jej kanclerz nie chciał powiedzieć, gdzie teraz pełni swoja kapłańską posługę – nie jest już proboszczem, tylko po prostu duszpasterzem, zapewnił ks. Bartosz Rajnowski, kanclerz Kurii Metropolitarnej w Przemyślu.

Coś z tym odwołaniem i przeniesieniem nie do końca jest tak!
W jednej z wypowiedzi zdenerwowany mieszkaniec wspomniał, że księżulo nadal siedzi u siebie i pali ich drewnem w piecu...
Zapowiedział zablokowanie przez mieszkańców dostaw drewna i możliwości robienia zakupów.

Wygląda więc, że:
- decyzje "zostały" podjęte tylko na papierze
- brak pewności, że naprawdę zostały podjęte (nie pokazano dokumentów)
- przypuszczam, że kościół wali ludzi w głupa.
_________________
”Nie lękajcie się” - JP2 do ks. pedofili.
http://www.antykler.vgh.pl/news.php
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powrót do góry

amazinggrace
Bywalec
Bywalec


Dołączył: 16 Sie 2007
Posty: 152

Post  Wysłany: 06:43:33, 09 Sty 2008    Temat postu: Witam, co Pan o tym wszystkim sądzi?

Odpowiedz z cytatem

Panie Wincenty,
Witam, co Pan o tym wszystkim sądzi?. Czy wie Pan coś więcej niż ogólnie wiadomo?. Wstrząśnięta jestem tym co się stało. Wszystko wskazuje na to że zaszczute przez księdza dziecko targnęło się na swoje życie. Jakież to straszne. Co Pan myśli o postawie kościoła?. Proszę coś napisać, dobrze?.

Pozdrawiam,
_________________
miłość jak wino
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powrót do góry

Wyświetl posty z ostatnich:   

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu

   Forum RuchOfiarKsiezy.Org Strona Główna -> Przestępstwa Księży

Wszystkie czasy w strefie EST (U.S./Kanada)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny

Strona 1 z 10

Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

 

KsiezaPedofile. Info | Zakroczym.Info
Copyright
2009 Wszelkie Prawa Zastrzeżone

---------------


Powered by
phpBB -  2001, 2009 phpBB Group